Rano można było samemu przygotować sobie jedzenie, bo wszystkie potrzebne rzeczy były dostępne. Kabina saunowa posiadała kuchenkę, lodówkę, naczynia i saunę na parterze, a na drugim piętrze znajdowało się miejsce do spania. Nam to odpowiadało.
Wszystko było przyjemne, bo przypominało mi młodość moich czasów, śpiącą na trawie. Jedynym mankamentem była klamka, która mogła znajdować się tuż obok drzwi.